Siatkarze Steam Hemarpolu Norwid Częstochowa w drugim meczu ćwierćfinałowym prowadzili już 2:0 z Jastrzębskim Węglem, ale ostatecznie musieli uznać wyższość mistrzów Polski. Tym samym podopieczni Cezara Douglasa Silvy zakończyli sezon na ósmym miejscu.
fot.PL
We wtorek, 1 kwietnia licznie zgromadzeni kibice w Hali Sportowej Częstochowa byli świadkami emocjonującego widowiska. Zdecydowanym faworytem tego spotkania był Jastrzębski Węgiel, który w pierwszym meczu fazy play-off pokonał Norwida przed własną publicznością 3:0. Częstochowianie nie przestraszyli się jednak utytułowanego rywala i już od pierwszych piłek nadawali ton rywalizacji.
Gospodarze od samego początku prezentowali mocną zagrywkę. Świetnie w polu serwisowym czuł się Patrik Indra, a punkty w kontratakach zdobywali Bartłomiej Lipiński i Milad Ebadipour. Dzięki temu Norwid prowadził 6:1. Jastrzębianie zmniejszyli stratę po dwóch asach serwisowych Tomasz Fornala (11:8), ale ponownie potężnymi zagrywkami popisywał się Indra. Przewaga częstochowian wrosła do sześciu punktów (15:9). Norwid utrzymał tę różnicę do końca seta, wygrywając 25:19.
Początek drugiej odsłony był wyrównany, ale powoli inicjatywę zaczęli przejmować mistrzowie Polski. W ataku skuteczni byli Fornal i Łukasz Kaczmarek. Goście dołożyli do tego trzy punkty z zagrywki i prowadzili 8:12. Częstochowianie ruszyli do odrabiania strat. Punktowy serwis Sebastiana Adamczyka pozwolił im zbliżyć się na jedno "oczko" (12:13). W decydujących fragmentach drugiego seta jastrzębianie jeszcze mieli dwupunktową przewagę (19:21). Końcówka należała jednak do Norwida. Dwa błędy w ataku Antona Brehme i kontra Indry sprawiły, że gospodarze prowadzili 24:22. Seta zamknął skuteczny blok Lipińskiego na Kaczmarku.
Po wyrównanym początku trzeciej odsłony jastrzębianie wypracowali sobie trzypunktową przewagę (7:10). Następnie blokiem i zagrywką zapunktował Nobert Huber i goście prowadzili 11:16. Już do końca kontrolowali przebieg tego seta, wygrywając 18:25.
W pierwszej fazie czwartej partii częstochowianie dwukrotnie odrabiali kilkupunktową stratę. Najpierw od stanu 0:3 wyrównali na 4:4, a potem od wyniku 8:12 doprowadzili do remisu przy serwisie Indry (12:12). Następnie trzy asy serwisowe z rzędu posłał Kaczmarek i jastrzębianie odskoczyli na cztery punkty (12:16). Steam Hemarpol Norwid zdołał jeszcze zbliżyć się do rywali na jedno "oczko" (18:19), ale końcówka należała już do podopiecznych Marcelo Mendeza (20:25).
Początek tie-breaka był wyrównany. Po stronie gospodarzy punktowali Ebadipour i Indra, wśród gości skuteczni byli Fornal i Kaczmarek. Przy zmianie stron jastrzębianie prowadzili 7:8. Chwilę później odskoczyli na trzy punkty (9:12), ale częstochowianie nie dawali za wygraną. Po błędzie w ataku Fornala zbliżyli się na jedno "oczko" (12:13). W kolejnych akcjach mogli doprowadzić do remisu, ale punkt zdobył Brehme, dając swojej drużynie piłkę meczową. Chwilę później niemiecki środkowy zablokował Indrę, kończąc to spotkanie.
Steam Hemarpol Norwid Częstochowa – JSW Jastrzębski Węgiel 2:3 (25:19, 25:23, 18:25, 20:25, 12:15)
Składy zespołów: Norwid: Lipiński (12), Isaacson (1), Popiela (6), Ebadipour (19), Indra (25), Adamczyk (6), Masłowski (libero) oraz Borkowski, Sługocki, Kogut, Kowalski Jastrzębski: Kaczmarek (22), Toniutti (2), Carle (2), Brehme (8), Fornal (17), Huber (14), Popiwczak (libero) oraz Waliński, Żakieta, Vincentin (12), Finoli, Kufka
Źródło: własne, KS Norwid Częstochowa |