Podopieczni trenera Jerzego Brzęczka udowodnili dzisiaj (24 marca), że pokonanie na inaugurację Chojniczanki Chojnice nie było przypadkiem. Przed pojedynkiem w Sosnowcu obawiano się o wynik meczu, gdyż występ kilku graczy z naszej drużyny stał pod znakiem zapytania.
Jak się jednak okazało, na murawę wybiegli narzekający na urazy: Bartek Soczyński, Łukasz Kowalczyk, Maciej Gajos i Paweł Kowalczyk – który nie będzie dobrze wspominać tego spotkania. W 55. minucie meczu kapitan czerwono-niebieskich został zniesiony z boiska na noszach i przewieziony do szpitala z podejrzeniem złamania żeber.
Wracając do czysto sportowych emocji: mecz toczył się w bardzo dobrym tempie i obie drużyny stwarzały sobie sytuację do strzelenia bramki. Skuteczniejsi jednak okazali się częstochowscy piłkarze i w 33. minucie meczu gola na wagę zwycięstwa strzelił Rafał Czerwiński. Gracze Zagłębia próbowali co prawda strzelić wyrównującą bramkę, jednak przy bardzo dobrej grze naszych piłkarzy, gospodarze nie byli w stanie zmienić wyniku i ostatecznie trzy punkty przyjadą do Częstochowy.
-Jestem zadowolony z trzech punktów, które zdobyliśmy na bardzo trudnym terenie. Dziękuję tym samym moim graczom, za walkę i zaangażowanie w tym spotkaniu – powiedział trener Rakowa Jerzy Brzęczek.
Dzisiejszy mecz obserwowało około czterystu kibiców Rakowa, którzy głośnym dopingiem wspomagali naszych piłkarzy.
Zagłębie Sosnowiec – Raków Częstochowa 0:1 (0:1)
1:0 35’ Rafał Czerwiński
Zagłębie: Suchański, Wawrzyniak (79’ Domański), Lachowski, Jankowski, Szatan (60’ Misiuk), Mróz (60’ Karpowicz), Jarczyk, Białek, Sroka (46’ Gleń), Matusiak, Ostrouszko
Raków: Kos, Soczyński, Łysek, Hyra, Ogłaza, Witczyk (73’ Nocuń), Gajos (90’ M.Czerwiński), R. Czerwiński (69’ Nabiałek), Ł. Kowalczyk, P. Kowalczyk (55’ Kmieć), Napora