Strona główna Archiwum 2011 - 2013 Tie-break dla AZS-u w hali w Olsztynie
Nadkomplet publiczności obejrzał dzisiejszy (19 listopada) mecz towarzyski między Tytanem AZS a Skrą Bełchatów. W spotkaniu, które odbyło się w nowoczesnej hali sportowej w Olsztynie, częstochowianie pokonali 3:2 aktualnego Drużynowego Mistrza Polski. - Cieszę się, że zagraliśmy pięć setów. Przetestowałem niemal wszystkich zawodników oprócz dwóch rezerwowych. Oczywiście każda wygrana zadowala. Widać jednak, że zawodnicy czują w nogach dwa tygodnie ciężkiej pracy - zauważa Marek Kardos, trener AZS-u.

Mimo, że był to sparing hala sportowa w Olsztynie k. Częstochowy wypełniła się po brzegi. – Rok temu, gdy oddawaliśmy halę, obiecaliśmy, że będą tutaj gościć najlepsze drużyny – mówi Andrzej Gołaszewski, wiceprezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej. – Dziś gościmy siedmiokrotnego mistrza Polski i jestem przekonany, że ta hala będzie mieć ducha sportu. 

Potwierdziło to spotkanie towarzyskie, w którym nie zabrakło emocji. Od pierwszego seta było widać, że oba zespoły poważnie podchodzą do tego pojedynku.

Inauguracyjna odsłona rozpoczęła się od prowadzenia częstochowian. W decydującej fazie seta AZS prowadził 18:15. Chwilę potem bełchatowanie po błędzie w ataku Bartosza Janeczka, doprowadzili do wyrównania (20:20). Dwie skuteczne zagrywki Mariusza Wlazłego pozwoliły Skrze wygrać tę partię do 23.

W drugim secie zespół Jacka Nawrockiego poszedł za ciosem i szybko wypracował sobie kilkupunktową przewagę (9:6). Częstochowianie zaczęli odrabiać straty i najpierw doprowadzili do remisu (16:16), a zaraz potem zablokowali atak Wlazłego. W końcówce pomylił się w ataku, a następnie zablokowany słabo spisujący się tego dnia Bartosz Janeczek. Mistrzowie Polski wykorzystali to i wygrali seta do 20.  

Trener AZS-u Marek Kardos wpuścił do gry Marcina Kamińskiego i Kubę Oczko, którzy zastąpili Janeczka i Drzyzgę. Ta zmiana wpłynęła korzystnie na częstochowskich siatkarzy, którzy rozbili Skrę w trzecim i czwartym secie. – Trochę niepokoi nas spadek formy Bartka Janeczka. Nie może się odnaleźć, ale musi się w końcu przełamać. Na szczęście mamy Michała Kamińskiego, który na tę chwilę jest lepszy od Janeczka. Bartek jest naszym podstawowym atakującym. Jeśli jednak nie wróci do formy w podstawowym składzie będzie grał Kamiński – twierdzi Kardos. 

To właśnie Michał Kamiński zdobył ostatni punkt w tie-breaku. Częstochowski zawodnik popisał się atomową zagrywką i AZS wygrał seta do 12. 

Patronat medialny nad meczem sprawowała Gazeta Internetowa wCzestochowie.pl

Tytan AZS Częstochowa – PGE Skra Bełchatów 3:2
(23:25, 20:25, 25:13, 25:16, 15:12) 

Tytan AZS: Gierczyński, Murek, Hunek, Sobala, Janeczek, Drzyzga, Skańczak oraz Kamiński, Oczko.

Skra Bełchatów: Wlazły, Pliński, Cupković, Kłos, Milczarek, Falasca, Bąkiewicz oraz Bociek, Woicki, Maćkowiak.  

Aktualności z Częstochowy i regionu.
Sport, wydarzenia, kultura i rozrywka, komunikacja, kościół, zdrowie, konkursy.

Patronaty

© 2025 Copyright wczestochowie.pl