– To było w 1975 roku, gdy na pięciometrowej tratwie ratunkowej przepłynąłem samotnie Ocean Atlantycki – mówi po głębokim zastanowieniu podróżnik. – 44 dni samotnie spędzone na ogromnym oceanie. Wyruszyłem z Dakaru (Senegal), by po wielu dniach rejsu w samotności zawinąć do Georgetown (w Gujanie brytyjskiej). Były chwile zwątpienia podczas sztormu. Chciałem dostać się na pierwszy lepszy statek i zjeść w suchym pomieszczeniu ciepły posiłek. I wtedy coś się we mnie przełamało stworzyłem w sobie fundament, który zbudował mnie na lata. Bo podróżowanie nie jest łatwe. Składa się z wyrzeczeń, chwil trudnych, czasem krytycznych. Tak potrzebne są pieniądze i… doskonałe zdrowie. Ale najbardziej liczy się upór i umiejętność dążenia do raz wytyczonego celu.
Pałkiewicz mówi, że nie jest pisarzem. Bardziej badaczem, sprawozdawcą ze swoich odkryć czy podróży. Mówi, że pasuje do niego słowo dziennikarz. I właśnie w tej konwencji stara się z czytelnikami dzielić swoimi spostrzeżeniami z wypraw, sprawozdaniami z podróży i odkryć. Na spotkaniu z czytelnikami w Bibliotece Publicznej im. dr Władysława Biegańskiego w Częstochowie opowiadał o podróżach i swoich książkach. A jest ich coraz więcej. Na spotkaniu można było nabyć kilka z nich. Wśród nich jedna zatytułowana jest „Amazonka zagadka źródła królowej rzek”. Praca tym ciekawsza, że Pałkiewicz był wśród tych, którzy zbadali i ustalili gdzie tak naprawdę są źródła wielkiej Amazonki.
– I właśnie we wrześniu wybieram się, by nad Amazonkę do Peru. Będę uczestniczyć w odsłonięciu monumentu, który ma informować o zagadkowych i sprzecznych do niedawna w świecie nauki źródłach Amazonki. Leżą one w górach, na wysokości 5 tys. metrów nad poziomem morza – tłumaczy Pałkiewicz.
Spotkanie z Jackiem Pałkiewiczem odbyło się w Bibliotece w ramach 9. Dni Książki.