Strona główna Aktualności Kolejna porażka Rakowa. Cracovia odwraca losy meczu w Krakowie
0 komentarze 702 views

Kolejna porażka Rakowa. Cracovia odwraca losy meczu w Krakowie

Raków Częstochowa przegrał na wyjeździe z Cracovią 1:2, mimo że do przerwy prowadził po trafieniu Patryka Makucha. W drugiej połowie gospodarze zdołali odrobić straty dzięki bramce Ajdina Hasicia oraz decydującemu uderzeniu Dominika Piły.

Po upływie pół godziny gry Makuch pokusił się o płaski strzał z okolicy dwudziestego metra. Uderzenie było na tyle zaskakujące dla bramkarza Cracovii, że piłka wpadła do bramki, dzięki czemu Raków objął prowadzenie. Gospodarze chcieli jak najszybciej doprowadzić do wyrównania, ale próby Dijona Kameriego i Gustava Henrikssona nie przyniosły skutku przed przerwą.

Drugą połowę spotkania goście rozpoczęli od ofensywy na bramkę Cracovii, jednak pierwsze większe zagrożenie stworzyli sobie ich rywale. Mauro Perković zagrał z lewej strony do Dominika Piły, który spudłował z kilku metrów. W 51. minucie obrońcy gospodarzy zablokowali kolejne strzały Jeana Carlosa i Mahira Emreliego. Nie minęła chwila, a Ajdin Hasić nabił rękę Jeana Carlosa interweniującego wewnątrz pola karnego, za co sędzia Paweł Raczkowski podyktował rzut karny. Strzał Hasicia z jedenastu metrów obronił Trelowski, ale z dobitką Bośniaka nie miał już szans.

W 68. minucie Oliwier Kwiatkowski poszukał podaniem Mahira Emreliego, ale strzał Azera wewnątrz pola karnego Cracovii został obroniony przez Madejskiego. Trzy minuty później Trelowski zmuszony był do interwencji po próbie Mincheva. Bramkarz gości popisał się efektowną obroną chwilę później, gdy swojego szczęścia z dystansu spróbował Mateusz Klich. Ostatni kwadrans gry rozpoczął się od gola Dominika Piły, który z najbliższej odległości pokonał bramkarza z Częstochowy uderzeniem piłki głową.

Chwilę po uzyskaniu prowadzenia Cracovia mogła je podwyższyć, ale po kontrataku i strzale Mateusza Praszelika defensywie gości udało się zablokować tę próbę. W kolejnej akcji Raków przeszedł do kontry, jednak nie był w stanie wykorzystać jej wprowadzony chwilę wcześniej Ádin Molnár. W końcówce spotkania „centrostrzałem” w wykonaniu Oliwiera Kwiatkowskiego nie dał się zaskoczyć bramkarz Pasów. Ostatecznie drużynie z Częstochowy nie udało się wywieźć choćby punktu ze stadionu przy ulicy Kałuży w Krakowie.

Cracovia – Raków Częstochowa 2:1 (0:1)
Bramki: Hasić 57, Piła 75 – Makuch 31

Cracovia: Madejski – Piła, Henriksson, Traore, Perković – Al-Ammari, Kameri (84, Śmiglewski), Klich (79, Selan), Hasić (84, Kakabadze), Minchev – Zahiroleslam (70, Praszelik).

Raków: Trelowski – Debohi (57, Kochergin), Racovițan, Napieraj – Jean Carlos, Repka, Struski (76, Molnár), Ameyaw (57, Otieno) – Makuch (66, Diaby Fadiga), Pieńko (66, Kwiatkowski) – Emreli.

Żółte kartki: Debohi
Sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa)

Źródło: RKS Raków Częstochowa


Aktualności z Częstochowy i regionu.
Sport, wydarzenia, kultura i rozrywka, komunikacja, kościół, zdrowie, konkursy.

Patronaty

© 2025 Copyright wczestochowie.pl