Strona główna SportPiłka nożna Fatalna gra Rakowa, trzy punkty jadą do Legionowa
0 komentarze 171 views

Fatalna gra Rakowa, trzy punkty jadą do Legionowa

Piłkarze Rakowa Częstochowa okazali się nadzwyczaj gościnni dla Legionovii Legionowo. W sobotę, 27 września przegrali na własnym stadionie 1:3. To druga z rzędu porażka częstochowian, którzy w ubiegłą niedzielę ulegli na wyjeździe Stali Mielec.

– Zabrakło nam agresji i cwaniactwa. Pozwoliliśmy przeciwnikowi na zbyt wiele. Poza tym nie mogliśmy skorzystać aż z pięciu zawodników, którzy grali w poprzednich spotkaniach – mówił po meczu trener Jerzy Brzęczek. – Druga porażka z rzędu z pewnością nie jest miłą rzeczą. Mam nadzieję, że część zawodników, zwłaszcza defensywnych, zdoła się wykurować na mecz z Okocimskim Brzesko, bo to na pewno wniesie do naszej gry dużo jakości.

Już od pierwszych minut gra toczyła się nie po myśli zawodników Rakowa. Rywale grali niezwykle agresywnie, co przyniosło efekt w postaci bramki w 27. minucie. Po zamieszaniu w polu karnym Rakowa świetne podanie otrzymał Janusiński, który bez trudu pokonał bezradnego Wróbla.

Zawodnicy Rakowa próbowali stworzyć sobie okazję do wyrównania, ale świetnie zorganizowana tego dnia obrona Legionovii nie pozwalała na zbyt wiele. Częstochowianom natomiast zdecydowanie brakowało jakości w ofensywie. Większość akcji ograniczała się do dalekich podań do napastników, którzy nie mieli szans w walce z rosłymi obrońcami Legionovii. Gdy udało się oddać strzał, był zazwyczaj niecelny.

Tymczasem goście z Legionowa stwarzali sobie kolejne okazje do strzelenia bramki, wyprowadzając groźne kontry po błędach zawodników Rakowa. Wynik jednak pozostał bez zmian i po pierwszych trzech kwadransach było 0:1 dla Legionovii.

Na drugą połowę trener Jerzy Brzęczek wysłał nieco zmieniony skład. Miejsce Baloguna zajął Kular, za Kowalczyka na placu gry pojawił się Alves. Ale i to nie pomogło. W 49. minucie prowadzenie dla Legionovii podwyższył Goropevsek, który po kapitalnie wykonanym rzucie rożnym pokonał bramkarza Rakowa strzałem głową.

Podłamani częstochowianie ruszyli do odrabiania strat, ale w przeprowadzanych akcjach wciąż brakowało dokładności. Co jednak nie udało się z akcji, udało się po stałym fragmencie gry. W 81. minucie z rzutu wolnego dośrodkowywał Pawlusiński, piłka jednak minęła w polu karnym wszystkich i zatrzymała się dopiero w siatce. Wydawało się, że ten mecz jest jeszcze do uratowania. Nadzieje prysły jednak już trzy minuty później, kiedy piłkę na lewym skrzydle otrzymał Janusiński, który po kilkudziesięciometrowym rajdzie i minięciu bramkarza strzelił bramkę na 1:3.

Raków Częstochowa doznał pierwszej w sezonie porażki na własnym stadionie i spadł na 6. miejsce w tabeli II ligi.

Raków Częstochowa – Legionovia Legionowo 1:3

Bramki: Pawlusinski (81’) Janusiński (27’, 84’), Goropevsek (’49)
Żółte kartki: Pełka, Porochnicki (Raków), Kołodziejski, Wieczorek (Legionovia)

Raków: Wróbel, Góra (59’ Ogłaza), Reiman (c), Kowalczyk (46’ Alves), Pląskowski, Pawlusiński, Pełka, Holik, Serafin (63’ Porochnicki), Mońka, Balogun (46’ Kular)

Legionovia: Smyłek, Dankowski, Goropevsek, Wieczorek, Kołodziejczyk, Czapa (78’ Kominiak), Stromecki, Pavić, Ziąbski (68’ Odunka), Lewicki (75’ Zaniewski) , Janusiński (c) (90’ Maciejewski)

Źródło: własne

Aktualności z Częstochowy i regionu.
Sport, wydarzenia, kultura i rozrywka, komunikacja, kościół, zdrowie, konkursy.

Patronaty

© 2025 Copyright wczestochowie.pl