W pierwszych minutach meczu oba zespoły skupiły się na defensywie, rzadko wypuszczając się pod bramkę rywala. W 11. minucie Kamil Dankowski oddał strzał, po którym piłka odbiła się od słupka. Po stronie częstochowian Bartosz Nowak próbował przelobować Aleksandra Bobka. W 27. minucie na strzał zdecydował się Husein Balić.
W ostatnich minutach pierwszej połowy częstochowianie ruszyli do ataku. Najpierw szczęścia spróbował John Yeboah, a następnie Vladyslav Kochergin uderzał z dystansu, ale jego strzał został zablokowany przez defensorów łódzkiej drużyny. Przed przerwą okazję zmarnował Bartosz Szeliga. Po stronie Rakowa spudłował z kolei Kochergin. Szansę w doliczonym czasie miał również Nowak.
Druga połowa rozpoczęła się od dobrego uderzenia Dawida Drachala. W 57. minucie Bobek interweniował po kolejnej próbie Yeboaha, a chwilę później po główce Zorana Arsenicia.
W 66. minucie szansy na danie prowadzenia gospodarzom nie wykorzystał Kay Tejan. Dwie minuty później sędzia spotkania po analizie VAR i dopatrzeniu się dotknięcia piłki ręką w polu karnym przez Gustava Berggrena wskazał na wapno. Do piłki podszedł Dani Ramirez, który pokonał Vladana Kovačevicia. W 82. minucie mogło być 2:0, ale piłka po strzale Ramireza odbiła się od słupka. Częstochowianie do końca szukali wyrównującej bramki. W doliczonym czasie gry zamieszanie w polu karnym ŁKS-u wykorzystał Giannis Papanikolaou. Tym sposobem Raków wywiózł punkt z Łodzi.
ŁKS Łódź – Raków Częstochowa 1:1 (0:0)
Raków: V. Kovačević – Racovi?an, Arsenić, Svarnas – Tudor (39, Drachal), Kochergin, Berggren (87, Papanikolaou), Jean Carlos – Yeboah (77, Zwoliński), Nowak (87, Baráth) – Crnac.
ŁKS: Bobek – Dankowski, Gülen, Mammadov, Durmisi – Balić (87, Głowacki), Ramirez (90+3, Koprowski), Louveau, Mokrzycki, Szeliga (65, Młynarczyk)- Janczukowicz (65, Tejan).
Źródło: własne, www.rakow.com