Przed tym spotkaniem zespół z Jastrzębia był w tabeli tuż za Skrą, ale tracił do niej aż osiem punktów. Gdyby częstochowianie pokonali GKS, byliby o krok od zapewnienia sobie bytu na tym poziomie rozgrywek.
Pierwsza bramka w sobotnim meczu padła w 34. minucie. Karol Tomczyk sfaulował rywala w polu karnym i sędzia wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Wojciech Caniboł, który pokonał Kamila Kosuta. Gospodarze zdołali wyrównać jeszcze w przerwą. W 42. minucie bramkę z rzutu wolnego zdobył Dawid Witkowski.
W drugiej połowie częstochowianie byli drużyną bardziej aktywną, ale w 58. minucie do ich bramki trafił Caniboł. W doliczonym czasie gry Skra miała dwie stuprocentowe sytuacje. Najpierw przestrzelił Daniel Gołuch, a następnie sytuację sam na sam z bramkarzem gości zmarnował Piotr Andrzejewski.
Skra Częstochowa – GKS Jastrzębie 1:2 (1:1)
KS Skra: Kosut – Olejnik, Mastalerz, Witkowski, Tomczyk, Niedbała (85’ Andrzejewski), Kowalczyk, Musiał, Zaradny (75’ Gołuch), Mularczyk (60’ Obodecki), Nowak
Źródło: własne