28 sierpnia 2024 roku mieszkańcy bloku położonego w centrum Częstochowy zawiadomili straż pożarną o ulatnianiu się gazu z mieszkania, zajmowanego przez Zbigniewa N. Wcześniej sąsiedzi pukali w drzwi tego lokalu, jednakże Zbigniew N. nie otworzył im i krzyczał, że „wysadzi wszystkich w powietrze”. Z uwagi na brak możliwości wejścia do mieszkania pracownicy pogotowania gazowego zakręcili główny zawór gazu. Decyzją służb mieszkańcy bloku zostali ewakuowani z budynku.
– Po wejściu do mieszkania Zbigniewa N. policjanci ujawnili rozkręcony piec gazowy i znajdujący się pobliżu duży klucz hydrauliczny – informuje Tomasz Ozimek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Częstochowie. – Na podstawie opinii biegłego ds. pożarnictwa ustalono, że powstały wyciek gazu mógł stanowić zagrożenie dla życia i zdrowia wielu osób oraz mienia w wielkich rozmiarach. Według biegłego przyczyną zdarzenia było celowe rozkręcenie piecyka gazowego, bez wcześniejszego zakręcenia zaworu odcinającego dopływ gazu do urządzenia.
W śledztwie prokurator przedstawił Zbigniewowi N. zarzut usiłowania sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach w postaci wybuchu gazu i pożaru. – Przesłuchany przez prokuratora podejrzany nie przyznał się do zarzucanego mu przestępstwa i wyjaśnił, że nie dokonał rozszczelnienia instalacji gazowej – mówi prokurator Ozimek.
Mężczyzna z uwagi na uzasadnione wątpliwości co do stanu jego zdrowia psychicznego sprawcy został poddany obserwacji sądowo-psychiatrycznej w warunkach szpitalnych.
– Po przeprowadzonej obserwacji biegli lekarze wydali opinię sądowo-psychiatryczną, z której wynika, że Zbigniew N. w chwili popełnienia zarzucanego mu czynu miał w znacznym stopniu ograniczoną zdolność rozumienia znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem. Wnioski opinii biegłych oznaczają, że poczytalność sprawcy była ograniczona, jednakże może on zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej – tłumaczy prokurator Ozimek.
Na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy w Częstochowie zastosował wobec podejrzanego tymczasowe aresztowanie. Zbigniew N. nie był w przeszłości karany.
Zarzucane oskarżonemu przestępstwo jest zagrożone karą pozbawienia wolności od roku do 10 lat.
Źródło: Prokuratura Okręgowa w Częstochowie