Sobota, 22 stycznia 2022
Imieniny obchodzą: Anastazy, Wincenty
(min. 5 znaków)
REKLAMA
Piłka nożna
Remis Skry na trudnym terenie
SAS 28.11.2021 15:55

fot. Natanael Brewczyński

Po niezłym widowisku, z dobrymi sytuacjami dla obu drużyn częstochowska Skra formalnie w roli gospodarza zremisowała w piątek, 26 listopada bezbramkowo w Łodzi z ŁKS-em. Nasza drużyna na tle czołowego zespołu Fortuna 1 Ligi pokazała, że na dobre okrzepła już na zapleczu ekstraklasy. - Dużo czasu spędziliśmy w obronie, ale w pierwszej połowie mieliśmy też dwie świetne sytuacje – przyznał po spotkaniu trener Jakub Dziółka.

Łodzianie byli faworytem spotkania inaugurującego 19. kolejkę Fortuna 1 Ligi i zgodnie z przypuszczeniami to "goście" byli aktywniejsi w ofensywie od początku meczu. Już w 4. minucie Mateusz Kos musiał ratować Skrę efektowną paradą po uderzeniu głową z bliska Maksymiliana Rozwandowicza. Piękna i zarazem kuriozalna bramka mogła paść w 12. minucie. Antonio Dominguez widząc wysuniętego golkipera częstochowian, postanowił przelobować go zza połowy boiska! Jego pomysł był bliski powodzenia, mieliśmy dużo szczęścia, ponieważ piłka trafiła w słupek. Kolejna groźna sytuacja łódzkiej ekipy to 23. minuta i uderzenie Javiego Moreno z lewej nogi niewiele obok bramki.

Na pierwszą sytuację Skry, ale od razu 100-procentową musieliśmy poczekać do 25. minuty. Mikołaj Kwietniewski dostał świetne podanie od Piotrka Noconia, znalazł się sam na sam z Markiem Koziołem, ale niestety uderzył wprost w bramkarza ŁKS-u. Pięć minut później trybuny stadionu przy Alei Unii Lubelskiej eksplodowały z radości, ale tylko na chwilę, ponieważ Maciej Radaszkiewicz, który umieścił piłkę w bramce po akcji lewą stroną znajdował się na spalonym. Skra odpowiedziała akcją z 34. minuty kiedy to dobrym podaniem Maćka Masa w polu karnym obsłużył Łukasz Winiarczyk. Nasz snajper nieznacznie się pomylił i piłka minęła słupek bramki Kozioła, któremu pozostało jedynie odprowadzić ją wzrokiem. Na soczysty strzał lewą nogą w sam środek bramki tuż przed końcem pierwszej połowy zdecydował się jeszcze po łódzkiej stronie Dominguez, ale „Kosik" pewnie złapał piłkę.

Kibice, którzy od pierwszych minut po zmianie stron spodziewali się huraganowych ataków ŁKS-u mogli być mocno rozczarowani. Mecz się jeszcze bardziej wyrównał, nawet ze wskazaniem na Skrę. Szczególnie aktywny w ofensywie i stałych fragmentach był „Nocek". Pierwszy kwadrans po przerwie należał do Skry, która częściej uderzała na łódzką bramkę. ŁKS mógł zdobyć gola w 60. minucie, ale uderzenie Ricardinho zblokował Adam Mesjasz. Sześć minut później celny strzał lewą nogą w środek bramki oddał „Kwiecień", na posterunku był jednak Kozioł.

W 68. minucie rozgrywający bardzo dobre spotkanie „Nocek" dograł precyzyjną piłkę do Masa, ten wpadł w pole karne, niczym rasowy snajper minął golkipera miejscowych i strzelił do pustej bramki. Tym razem nasza radość trwała tylko chwilę, ponieważ arbiter w tej sytuacji również dopatrzył się pozycji spalonej. Szkoda, bo byłaby to piękna bramka.

ŁKS mocniej przycisnął naszą drużynę dopiero w ostatnim kwadransie. W 74. minucie z bliska uderzał wprowadzony niedługo wcześniej Samuel Corral, Kos kolejny raz potwierdził, że jest to dla niego bardzo udana runda. Skra w tym fragmencie gry odpowiedziała jeszcze uderzeniem głową Oskara Krzyżaka niewiele obok bramki w 84. minucie. W naszym polu karnym powiało grozą pięć minut później. ŁKS wymienił kilka bardzo składnych podań zbliżając się niebezpiecznie blisko linii bramkowej. Na szczęście Skra zdążyła wybić piłkę. Mimo wielu sytuacji po obu stronach i generalnie całkiem niezłego widowiska w piątkowy wieczór bramek w Łodzi się nie doczekaliśmy.

- Zdobyliśmy cenny punkt w Łodzi, ŁKS w ostatnich meczach rósł z formą. Scenariusz meczu był taki jak zakładaliśmy, łodzianie mieli dużo jakości po stronie swoich zawodników. My mieliśmy swój plan i staraliśmy się go realizować jak najlepiej potrafimy. Dużo czasu spędziliśmy w obronie, ale każdy przeciwnik, który tutaj przyjeżdża gra w taki sposób. W pierwszej połowie mieliśmy dwie bardzo dobre sytuacje i przynajmniej jedna bramka powinna z tego paść. Pytanie, czy wystarczyłoby to do zwycięstwa. Chwała zawodnikom za to, że nie straciliśmy bramki, cały zespół w obronie zagrał bardzo skutecznie. Mamy teraz chwilę przerwy do meczu z Resovią i postaramy się do niego przygotować jak najlepiej – powiedział na pomeczowej konferencji trener Jakub Dziółka.

- Czy ten remis nas dzisiaj cieszy? To jest dobre pytanie nad którym muszę się chwilę zastanowić, bo z jednej strony graliśmy na terenie bardzo dobrego zespołu, a z drugiej strony gdybyśmy wykorzystali te sytuacje, które mieliśmy to równie dobrze moglibyśmy wygrać. Szanujemy punkt, ale i niedosytu trochę jest – ocenił spotkanie z kolei  kapitan "Skrzaków" Piotr Nocoń, który był tego dnia jednym z najlepszych zawodników na boisku.

Remis z ŁKS-em pozwolił Skrze awansować na 8. miejsce w tabeli, większość spotkań tej serii gier rozegrana zostanie jednak dopiero w sobotę i niedzielę. Za tydzień, w ostatnim tegorocznym meczu częstochowianie zagrają w Rzeszowie z Resovią (04.12, godz. 20.30).

Skra Częstochowa – ŁKS Łódź 0:0

Skra: Kos, Krzyżak, Brusiło, Mesjasz, Winiarczyk, Szymański, Nocoń, Sajdak, Kwietniewski (Baranowicz), Napora (Niedbała), Mas

ŁKS: Kozioł, Bakowicz, Sobociński, Koprowski, Klimczak, Wolski (Corral), Radaszkiewicz (Jurić), Moreno, Ricardinho (Gryszkiewicz), Dominguez, Rozwandowicz (Kuźma)

Źródło: Skra Częstochowa

Facebook Twitter Google Digg LinkedIn Reddit
Edukacja
21.01 12:27 W Częstochowie codziennie...
20.01 08:49 Delegacja z ukraińskiego...
18.01 14:14 Coraz więcej klas...
14.01 14:11 Nauka zdalna w kolejnych...
Felietony
22.09 09:11 Felieton. Życie nie jest...
12.09 11:41 Pani z klasą
25.09 10:07 Nauczyciel na celowniku
07.08 15:02 Częstochowa zdobyła...
Gospodarka
20.01 09:35 Galeria Jurajska planuje...
18.01 13:07 Kolejne miejskie działki na...
13.01 09:05 Powstający w miejscu dawnego...
11.01 08:01 Nowy najemca miejskiej hali...
Komunikacja
21.01 13:05 Od lutego zmiany na liniach...
17.01 15:45 Rozbudowa DK-46. Drogowcy...
14.01 13:36 Budowa odwodnienia zlewni...
14.01 10:33 Częstochowskie MPK wzbogaci...
Kościół
09.01 10:35 Kilkuset kibiców z całej...
22.12 10:04 Ruchoma szopka na Jasnej...
22.12 09:09 Dzieci przystroiły na Jasnej...
20.12 08:45 Uroczystości pogrzebowe...
Kultura i rozrywka
21.01 14:35 Częstochowianka ze Szwajcarii...
18.01 09:30 Bezpłatny miesięcznik...
17.01 14:03 Dwa wernisaże jednego dnia w...
13.01 10:22 Prezydent Częstochowy przyzna...
Miasto
20.01 13:58 Częstochowskie Centrum...
19.01 14:45 Częstochowianie zmobilizowani...
19.01 14:21 30. finał WOŚP w...
18.01 08:14 Powstanie nowa mapa hałasu...
Policja
21.01 11:18 Łapanka dilerów narkotyków...
21.01 10:01 23-latek spod sklepu trafił...
20.01 10:11 Częstochowska policjantka...
19.01 13:14 W Częstochowie ruszyła...
Region
31.12 08:15 Olsztyn po 152 latach znów...
28.10 10:11 Olsztyn remontuje trasę...
07.10 10:04 Święto jeźdźców w...
22.09 14:17 Jeziorko w Kusiętach ze...
Sport
22.01 08:49 Raków potwierdził hit...
21.01 09:53 Trzy punkty z hali Norwida...
19.01 12:10 Raków rozbił w sparingu...
19.01 11:05 Liga 40-latków. Lider...
Zdrowie
22.01 12:40 Koronawirus. Ponad 40 tys....
21.01 10:34 Nowe dane o koronawirusie....
20.01 11:02 Koronawirus. Kolejny wzrost...
19.01 11:14 Dramatyczne dane z resortu...
© 2022 Copyright wczestochowie.pl
Serwis wCzestochowie.pl wykorzystuje na swoich stronach pliki cookies (tzw. ciasteczka) w celach reklamowych i statystycznych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować serwis oraz jego zawartość informacyjną do potrzeb naszych użytkowników. Jeżeli nie zgadzasz się na zapisywanie przez nas plików cookies na twoim urządzeniu, możesz je wyłączyć w ustawieniach przeglądarki. Aby dowiedzieć się więcej o tym jak wyłączyć ciasteczka odwiedź stronę pomocy technicznej swojej przeglądarki internetowej.